Folia bąbelkowa ciągle strzela!

Folia bąbelkowa ciągle strzela!

Warto przeczytać

Ilekroć przychodzi do mnie przesyłka z czymś, co zakupiłem w sieci, największą radochę mają moje dzieciaki.

Ilekroć przychodzi do mnie przesyłka z czymś, co zakupiłem w sieci, największą radochę mają moje dzieciaki. Tym większą, im większą paczkę dostarcza kurier. Ja mam nową kartę graficzną, za to dzieciaki rzucają się na folię i metodycznie przebijają pęcherzyki powietrza. Nie jest to nic niezwykłego, bo zabawa jest przednia. A przecież wiadomo swoją drogą, że folia pęcherzykowa jest znanym od lat lekarstwem na stres. Parę lat temu na przystankach w Mediolanie performer znany pod pseudonimem Fra.Biancoshock rozwiesił arkusze folii bąbelkowej, z której „strzelać” mogli pasażerowie zamiast nerwowo wypatrywać autobusu albo wlepiać oczy w smartfony. Przy arkuszach folii z pęcherzykami obliczonymi na trzy, pięć i dziesięć minut widniała informacja: „Antystres za darmo”.

Nowa folia do pakowania

Tymczasem przed czterema laty Sealed Air – firma, która stworzyła folię pęcherzykową w 1960 roku, wprowadziła na rynek wersję, która na lekarstwo na stres się nie nadawała. Powietrze zamiast „strzelać” przemieszczało się w kolumnach bąbelków.

Nowa „niestrzelająca” folia bąbelkowa dostępna była w arkuszach, a nie jak tradycyjna „strzelająca” folia w wielkich rolkach, które zajmowały w magazynach sporo miejsca. Nowej folii bąbelkowej można było przechowywać więcej i wysyłać większe ilości za jednym razem. Firmy korzystające z nowego produktu nadmuchiwały arkusze za pomocą niestandardowej pompy.

Folia bąbelkowa – produkt rozładowujący stres

Zapowiedź wywołała w Internecie prawdziwą burzę. Śmierć „strzelającej” folii bąbelkowej niektórzy potraktowali jako zapowiedź końca świata. Sealed Air musiał stłumić obawy miłośników „strzelania”, publikując oświadczenie, że nadal będzie tworzyć tradycyjną wersję. Po kilku latach współistnienia tradycyjnej „strzelającej” folii bąbelkowej i jej nowej „niestrzelającej” wersji, okazało się, że oszczędność, nowoczesność i postęp tym razem przegrały z tradycją i nieprzeliczalną na zysk przyjemnością. Klasycznej folii sprzedaje się znacznie więcej niż nowej. Tak wynika z doświadczeń największych światowych producentów folii bąbelkowej, jak i rodzimych firm, jak GoldFoam, polskie producent folii bąbelkowej.

Cóż, wynika z tego, że jeśli coś, co czyni nas wszystkich ludźmi, to miłość do folii bąbelkowej. Nawet najbardziej nietrafiony, najokropniejszy prezent wysłany przez teściową może osłodzić choć odrobinę zadośćuczynienia w postaci „strzelania” z folii bąbelkowej. Niekoniecznie do teściowej.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o